Magia czarnego sportu

O zasadach mam mgliste pojęcie. Niby coś tam wiem, ale od zapisywania punktacji podczas biegów jest i tak mój M. On -  zaraz po piłce nożnej – jest także ekspertem żużlowym. :)

Ledwo sięgał brodą ponad stół, już maszerował na stadion częstochowskiego Włókniarza.

Zaraża mnie po kolei różnymi dyscyplinami i dba o to, bym poznawała je na żywo. Pierwsza, oczywiście, była piłka nożna, o której niestandardowo pisałam tu. Natomiast moje pierwsze spotkanie z żużlem było zatem właśnie w Częstochowie. Odwiedziłam jednak również krakowską Wandę i wrocławską Spartę.

To jest właśnie jedna z wielu dyscyplin, które trzeba koniecznie zobaczyć na żywo. Transmisja w telewizji nie ma kompletnie sensu.
Przynajmniej dla kogoś, kto chciałby zrozumieć fenomen i poczuć atmosferę tego wydarzenia.

Zawody żużlowe, nawet przy braku znajomości zasad, to spora dawka wrażeń. Poza hukiem, kurzem (i niekiedy żwirem na twarzy i we włosach), to namacalna rywalizacja, prędkość, duże tempo wydarzeń. Często nawet zdarza się przerażenie, gdyż groźnie wyglądające upadki  są wpisane w ryzyko tego sportu.

Nie mniej jednak jeśli kiedykolwiek nadarzy się Wam okazja, by zasiąść na trybunach i obejrzeć na żywo „wyścig w lewą stronę”, to skorzystajcie z niej, by choć raz w życiu poczuć ten charakterystyczny zapach nie do podrobienia i przy ryku silników poczuć prawdziwą Magię Czarnego Sportu.

Sprawdźcie koniecznie, może gdzieś w Waszej okolicy lub na drodze Waszej podróży odbywają się jakieś zawody żużlowe.
Na mapce macie ściągawkę, gdzie w Polsce znajdują się Kluby. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>